Polski handel w obliczu Brexitu


Polski handel w obliczu Brexitu

Bardzo duża część polskich przedsiębiorców prowadzi wymianę handlową z Wielką Brytanią, dlatego też decyzja tego państwa o Brexicie naturalnie rodzi u nich wiele pytań i obaw. 1 stycznia 2021 nastąpił koniec okresu przejściowego po wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej. Właściwie w ostatniej chwili, bo 24 grudnia 2020, doszło do porozumienia w wyniku którego dzień przed końcem roku obie strony podpisały umowę o handlu i współpracy, która obecnie reguluje stosunki gospodarcze między Wyspami a Wspólnotą. Tym samym udało się uniknąć wzajemnych relacji opartych wyłącznie o zasady Światowej Organizacji Handlu. To dobra wiadomość, także dla polskich przedsiębiorstw, ale nie oznacza, że sytuacja zupełnie ich nie dotknie. Wręcz przeciwnie – już teraz, polski handel w obliczu Brexitu, stoi przed wieloma trudnościami.

„Nowy rozdział, nowy związek”

Negocjacje pomiędzy Unią, a Wielką Brytanią trwały od wielu miesięcy i z każdym kolejnym przybierały na sile i intensywności ze względu na obawę, że dojdzie do tzw. “twardego Brexitu”. Przez cały ich okres trzy kwestie stanowiły główne punkty sporne – rybołówstwo (jak długo po upływie okresu przejściowego i ile ryb unijne kutry będą mogły łowić na brytyjskich wodach), “równe warunki gry”, czyli zbieżność regulacji, tak, by żadna ze stron nie uzyskiwała niesprawiedliwej przewagi konkurencyjnej, a także metody rozwiązywania ewentualnych przyszłych sporów wynikających z podpisanej umowy.

Osiągnięcie porozumienia między stronami Charles Michael, Przewodniczący Rady Europejskiej, skomentował następująco: „Nowy rozdział, nowy związek”.

Ale w jaki sposób ten nowy rozdział wpłynie na polskich przedsiębiorców?

Handel bez ceł, ale regulowany

Podpisana umowa o handlu i współpracy przewiduje wiele uproszczeń oraz ułatwień, z których najważniejszym jest handel bez ceł i ograniczeń ilościowych. Pomimo zerowej stawki celnej, po stronie UE organy graniczne prowadzą od teraz kontrole na podstawie unijnego kodeksu celnego, a te z kolei niestety będą powodować większe obciążenie administracyjne przedsiębiorstw oraz wydłużać czas dostawy w łańcuchu logistycznym.

Jest to rozwiązanie bezprecedensowe patrząc na unijne umowy o wolnym handlu. Jednakże decyzja Wielkiej Brytanii o opuszczeniu wspólnego rynku i unii celnej uniemożliwia utrzymanie dotychczasowych warunków wymiany handlowej. Powrócą zatem kontrole graniczne i konieczność dopełnienia procedur celnych oraz związanych z dopuszczeniem towarów UE do obrotu na rynku brytyjskim.

Co więcej, żeby dopełnić formalności celnych, polscy przedsiębiorcy zamierzający prowadzić import lub export będą musieli posiadać numer rejestracyjny i identyfikacyjny EORI. Numery wydane przez Wielką Brytanię nie będą już ważne w UE, a firmy mające siedzibę na Wyspach i zamierzające prowadzić przywóz do UE muszą wystąpić o nadanie unijnego numeru EORI.

Od początku 2021 roku Wielka Brytania nie podlega przepisom UE w dziedzinie VAT. W relacjach pomiędzy UE i UK nie mogą mieć już zatem miejsca transakcje takie, jak wewnątrzwspólnotowa dostawa / nabycie towarów (transakcje B2C) oraz sprzedaż wysyłkowa (wewnątrzwspólnotowa sprzedaż towarów B2C). Obecnie transakcje te występują jako eksport / import towarów.

Wyjątkiem są przemieszczenia towarów, które rozpoczęły się przed zakończeniem okresu przejściowego, tj. przed końcem 2020 roku. Jednakże w takiej sytuacji organy celne mogą wymagać od przedsiębiorcy przedstawienia dokumentu przewozowego, który wykaże, że wysyłka lub transport rozpoczęły się przed zakończeniem okresu przejściowego. W odniesieniu do powyższych przemieszczeń przez okres 5 lat od zakończenia okresu przejściowego obowiązują unijne przepisy z zakresu VAT.

Kolejną ważną kwestią są przepisy UE dotyczące podatku akcyzowego, które również przestały obowiązywać w odniesieniu do Wielkiej Brytanii. z początkiem 2021 roku. Przywóz wyrobów akcyzowych z Wielkiej Brytanii na terytorium UE i na odwrót stanowi teraz odpowiednio import i eksport z / do do państwa trzeciego. Dla polskich przedsiębiorców skutkuje to koniecznością dochowania formalności określonych w przepisach prawa celnego.

Świadectwa, zezwolenia i etykietowanie towarów

Od początku 2021 roku UE i Wielka Brytania stanowią dwa odrębne obszary regulacyjne i prawne. To oznacza, iż wszystkie towary wywożone z UE do Wielkiej Brytanii muszą spełniać wymagania określone w przepisach i normach brytyjskich, a także podlegają wszelkim stosownym kontrolom. Analogicznie, wszystkie produkty przywożone z Wielkiej Brytanii do UE muszą być zgodne z przepisami i normami unijnymi oraz podlegają kontrolom celem przestrzegania uregulowań dotyczących bezpieczeństwa, zdrowia, środowiska oraz innych celów polityki publicznej.

Pozwolenia na dopuszczenie do obrotu wydane przez organy Wielkiej Brytanii po 31 grudnia 2020 nie są już ważne w odniesieniu do wprowadzania produktów na rynek UE. W przypadku gdy na mocy unijnych przepisów wymagana jest certyfikacja przez jednostkę notyfikowaną UE – na przykład w odniesieniu do części wyrobów medycznych, maszyn lub wyrobów budowlanych – produktów, które posiadają certyfikat wydany przez organy z siedzibą w Wielkiej Brytanii nie będzie już można sprzedawać na jednolitym rynku. Dotychczasowe oznaczenia lub etykietowanie produktów wprowadzanych na rynek UE zawierające dane organów lub osób mających siedzibę w Wielkiej Brytanii również nie będą już zgodne z przepisami dotyczącymi etykietowania na terenie Unii.

Polscy przedsiębiorcy produkujący towary na terenie Wielkiej Brytanii lub importujący produkty tam wytworzone, muszą liczyć się z koniecznością uzyskania dodatkowej certyfikacji wydanej przez organy UE.

Podsumowanie

Jedną z największych zmian i utrudnień, jakie można zaobserwować już teraz, są komplikacje natury biurokratycznej związane przede wszystkim z transportem towarów pomiędzy Wielką Brytanią a UE. Drastycznie wzrośnie bowiem liczba wymaganych dokumentów oraz licencji potrzebnych, by przewozić dany towar. Obrót nimi musi być zgodny już nie tylko z przepisami wspólnotowymi, ale także z prawodawstwem Zjednoczonego Królestwa.

Dla polskich eksporterów wprowadzone zmiany oznaczają przede wszystkim wydłużenie procesów w łańcuchu logistycznym, a także konieczność uzyskania aktualnych zezwoleń i certyfikatów, a to wiele dodatkowych godzin pracy i mnóstwo dokumentów do przygotowania.

Czy i w jakim stopniu zmiany dotkną poszczególne branże i sektory? O tym opowiemy więcej w kolejnym artykule.